english version muzyka o nas fotki teksty kontakt

budda z lichenia

Jako zwierzę i mały Pan
Jako chłopiec i włóczęga trwam

Pełne kościoły Boliwi, Polski, Filipin
Biały rydwan gniecie ludzi solidnych

Biegnij, biegnij nieszczęśniku
Ku strzelistym wieżom Kijowa

Ktoś mi stanął na drodze
Żebrak prosi o datek
Jest pogodzony z losem
Liczy na wielką łaskę
Jako dziwak i pedał
Penetruję zatłoczone parkiety
Skulony, twarzą zwrócony na Wschód
Jako porzucone jagnię
Odwiedzam findesiécleowe poetki
Koleguję się ze świętymi
Krzyczę w jidisz:
POMOCY!